Występują:
Arkad – Najbogatszy Człowiek w Babilonie
Bansir – Budowniczy Rydwanów
Kabbi – Muzyk
Algamish – Bogacz
Agger – Producent Tarcz
Azmur – Ceglarz
Arkad był znany w całym kraju ze swego bogactwa, hojności wobec własnej rodziny i dobroczynności. Grupa, którą zebrali Bansir i Kabbi, rozpoczęła dyskusję od interesujących poglądów na życie.
„Dlaczego ma być tak, że kapryśny los ciebie wyróżnił, byś cieszył się wszystkimi życiowymi dobrami, całkiem zapominając o nas, którzy też na to zasługujemy?”.
„Jeśli nie zdobyliście przez te lata więcej niż absolutnie minimum potrzebne do przeżycia, to dlatego, że albo zaniedbaliście nauczenia się praw rządzących budowaniem bogactwa, albo też się do nich nie stosowaliście.
»Kapryśny los« to złośliwa bogini, nieprzynosząca nikomu trwałego dobra… Tworzy rozrzutników, szybko tracących wszystko, co zdobyli”.
Łatwe pieniądze długo nie trwają, tego właśnie uczy Arkad. To absolutna prawda! Pomyśl o tych wszystkich w swym otoczeniu, którzy wygrali na loterii czy w podobny sposób zdobyli pieniądze. Większość z nich nie ma już z tego nic.
Spytano Arkada o oczywistą sprawę, czyli o to, jak zdobył swą fortunę. Okazało się, że już we wczesnej młodości doszedł do wniosku, że wszelkie dające zadowolenie i szczęście rzeczy zostają wzmocnione dzięki obecności bogactwa.
„Bogactwo jest potęgą, dzięki bogactwu wiele rzeczy staje się możliwe”.
Kiedy sobie to uświadomił, postanowił upomnieć się o swoją część życiowych dóbr, ponieważ nie zadowoli go życie biedaka. Zdecydował o następujących rzeczach:
✔ Z całą energią odda się studiom nad zdobywaniem bogactwa.
✔ Kiedy już pozna jego zasady, będzie się do nich ściśle stosował.
Arkad wyjaśnił całej grupie, że istnieją dwa typy uczenia się. Jed-
nym jest to, czego się dowiedzieliśmy i teraz wiemy, drugim – tre-
ning uczący nas znajdować to, czego nie wiemy.
Arkad zaraz po szkole znalazł pracę skryby i wykonywał ją przez wiele miesięcy za bardzo niewielką pensyjkę. Jeden z jego klientów, bogacz o imieniu Algamish, chciał, by pewną pracę wykonano mu w ciągu nocy. Arkad w zamian za tak szybką usługę zażądał od Algamisha informacji o tym, jak sam także mógłby się stać bogaty.
Pierwsza rada otrzymana od Algamisha brzmiała tak: „Odnalazłem drogę do bogactwa, kiedy zdecydowałem, że część wszystkiego, co zarabiam, jest moja na zawsze”. Ta rada, aby oszczędzać nie mniej niż dziesiątą część wszystkiego, co Arkad zarabia, stała się początkiem transformacji.
„Każda złota moneta, którą zaoszczędzisz, jest niewolnikiem pracującym na ciebie. Każdy miedziak, tóry ona zarabia, jest jej dzieckiem, które także może dla ciebie zarabiać”.
Kiedy Arkad spotkał się po dwunastu miesiącach z Algamishem, miał zaoszczędzoną dziesiątą część tego, co zarobił, ale oddał ją murarzowi Azmurowi, by zainwestował w rzadkie klejnoty. Wtedy otrzymał też od Algamisha następną radę, która naprawdę wiele
zmieniła w jego życiu.
„Każdy musi się najpierw nauczyć, ale dlaczego ufać wiedzy murarza na temat klejnotów?” – warknął… „Następnym razem, kiedy
będziesz chciał się czegoś dowiedzieć o klejnotach, idź do handlarza
klejnotów.
Rady, w odróżnieniu od większości innych rzeczy,
otrzymuje się za darmo, ale uważaj, by brać tylko to, co
warto posiadać”.
Klejnoty zakupione przez murarza okazały się bezwartościowe
i Arkad odebrał nauczkę. Miał już w pełni wyrobiony nawyk
oszczędzania, więc szybko zebrał więcej złota. Po następnych dwu-
nastu miesiącach Algamish znowu spotkał się z Arkadem. Arkad
zameldował, że swoje oszczędności pożycza Aggerowi Producento-
wi Tarcz, który mu za to wypłaca pewien procent. Część uzyska-
nych w ten sposób pieniędzy Arkad przeznacza na uczty i kupowanie luksusowych przedmiotów. Algamish udzielił mu następnej rady:

„Przejadasz dzieci swoich oszczędności. Jak więc oczekujesz, że bę-
dą na ciebie pracowały? I jak same mają mieć dzieci, które też na
ciebie będą pracować?
Najpierw dorób się armii złotych niewolników, potem
będziesz mógł bez żalu spożywać wystawne bankiety”.
Mijają następne dwadzieścia cztery miesiące i Algamish chwali Ar-
kada za ścisłe przestrzeganie swych nauk.
„Arkadzie” – mówi – „dobrze się nauczyłeś swej lekcji. Najpierw się
nauczyłeś
żyć za mniej, niż zarabiasz.
Potem nauczyłeś się
szukać rady u tych, którzy są kompetentni…
I na koniec – nauczyłeś się
sprawiać, by złoto na ciebie pracowało”.
Arkad nauczył się, jak zdobywać złoto, jak je utrzymać oraz jak go
używać. Algamish uczynił Arkadowi propozycję, której ten nie
mógł odrzucić – by dla niego pracował i miał udział w jego mająt-
ku. Jeden z przybyłej grupy stwierdził, że Arkad miał szczęście, po-
nieważ został spadkobiercą. Ten odpowiedział, że „tylko o tyle mia-
łem szczęście, że pragnąłem zostać zamożnym, zanim jeszcze go
spotkałem”.
„Okazja to wyniosła bogini, niemarnująca swego czasu na tych,
którzy są nieprzygotowani”.
„Siła woli to tylko niewzruszony zamiar przeprowadzenia do końca
tego, co sobie przeprowadzić postanowiłeś”.
„Kiedy postawię sobie jakieś zadanie, wykonuję je. Dlatego też je-
stem ostrożny, by nie rozpoczynać zadań trudnych i niepraktycz-
nych, bo po prostu za bardzo lubię nie pracować”.
„Bogactwo wzrasta wszędzie, gdzie ludzie wydatkują energię”.
Arkad wyjaśnia, że musisz żyć z następującymi myślami:
Część tego, co zarabiam, jest moja na zawsze.
Musisz o tym myśleć rano, w południe i wieczorem. Wyryj sobie tę
myśl w mózgu. Przesiąknij nią. W miarę wzrostu będzie Cię ona
pobudzać.
Uczyń złoto swoim niewolnikiem.
Szukaj mądrej rady.
Cała grupa podziękowała Arkadowi za rozmowę i rozeszła się –
jedni cicho i nadal nic nie rozumiejąc, myśląc sarkastycznie, że Ar-
kad powinien po prostu podzielić się z nimi wszystkimi swą ogrom-
ną fortuną. Inni wychodzili z nowym błyskiem w oku, by potem
często radzić się Arkada, który nie skąpił im swej mądrości.